Zakładki:
![]() Podziwiam :
Podziwiam również :
Podziwiam szydełkowo:
Przeliczniki mulin:
Zaglądam
![]() Tutaj kupuję :
Z Darmowe ryciny
|
czwartek, 24 grudnia 2009
Życzenia świąteczne
Drogie Koleżanki... Życzę Wam nadziei, własnego skrawka nieba,
Spieszę donieść,że dziś dotarła do mnie paczuszka z wymiany zawieszkowej.Niestety nie dam, już rady jej sfotografować, ale najważniejsze,że jest. Dziękuję pięknie Agnieszko. Zawartość jest przepiękna...oczywiście pokazę ją w najbliższych dniach:) WesołychŚwiąt :)
niedziela, 20 grudnia 2009
Prezentów czar:)
Piątek obfitował w pocztowe niespodzianki. Dostałam ich bowiem, aż dwie. Pierwsza przyleciała od Grażki...w ramach zabawy PIF-owej. Grażynka obdarowała mnie mięciutką, płócienną torbą z kieszonką...w której kryły się dodatkowe upominki .Dwie śliczne gwiazdki szydełkowe, etui na telefon oraz przemiły list.
Grażynko...wspaniale trafiłaś z tym ciepłym "golfikiem" na komórkę:) Dzisiejsze mrozy nie są zbyt łaskawe dla telefonu...a dzięki Tobie mój, będzie mógł bezpiecznie pójść na spacer:) Serdecznie Ci dziękuję...każda z tych rzeczy sprawiła mi ogromną radość i na pewno będzie przeze mnie, z radością wykorzystana:)
Druga niepodzianka przyleciała do mnie, od naszej Izy organizatorki zabaw HSPL-owych. Paczka kryła same cudeńka. Obcinaczki do nici , piękny kawałek świątecznej tkaniny(został już niecnie wykorzystany) ...nici , przydasie scrapkowe oraz pięknie wykonaną własnoręcznie kartkę, którą poniżej prezentuję w całości. Iza...serdecznie Ci dziękuję za ten worek prezentów...tym bardziej, że zupełnie mnie nim zaskoczyłaś !!! Wszystko jest zachwycające :))
Karteczka wykonana przez Izę...zachwyciła całą moją rodzinkę. Została umieszczona w honorowym miejscu na przystrojonej choince :)
Jeśli chodzi o robótki, to ostatnie dwie noce przysiadłam nad hafcikiem, który będzie wykorzystany do uszycia ozdoby świątecznej. Myślę, że ten haft będzie już ostatnim, przedświątecznym. Niestety światło ostatnich, mroźnych dni...nie sprzyja robieniu fotek.
Wszystkim najmilszym koleżankom i kolegom blogowym...pięknie dziękuję za tak liczne komentarze i ciepłe słowa pod moim ostatnim wpisem blogowym. Nie przypuszczałam, że moja zawieszka ,aż tak się spodoba. Robiona była w pośpiechu i z wielką obawą, leciała bowiem do organizatora zabawy Sebastiana. Czytając Wasze komantarze serce rośnie i rozpiera je radość, że do mnie zaglądacie...i na dodatek macie ochotę zostawiać tak miłe, krzepiące komentarze.Dziękuję serdecznie!!! Jeśli ktoś chciałby jeszcze schemacik aniołka... oraz wykrój bombki (posiadam takowy)...to bardzo proszę o mail na adres xgalaktyka@gazeta.pl. Na pewno wyślę:)
środa, 16 grudnia 2009
Zawieszka z wymiany u Sebastiana :)
Przedstawiam dziś zawieszkę, którą wykonałam w ramach zabawy wymiankowej Sebastiana. Miałam przyjemność wylosować samego organizatora zabawy, więc zawieszka w tamtym tygodniu poleciała już zaa granicę:) Aniołek haftowany na złocistej kanwie 14, ozdobionej złotymi wstążkami, w środku wypełnienie z gąbki. Mam nadzieję, że Sebastianowi moja zawieszka przypadła gustu. Dziękuję za naprawdę sympatyczną zabawę:)
sobota, 12 grudnia 2009
Upominkowy Misio skrzydlaty :)
Większość robótkowych kobietek tworzy cuda a ja nieustannie się zastanawiam, jak dają radę pogodzić wyszywanie, scrapowanie, szycie i gotowanie z przedświątecznymi porządkami domowymi. Żółć mnie z zazdrości zalewa a do głowy wnioski przychodzą, żem ta mniej uzdolniona konkretnie jest:) Jakoś mi życie ostatnio przecieka mi między palcami...czas nieubłaganie pędzi do przodu a ja wciąż jestem w tyle, ze wszystkim co miałam zaplanowane. Nie mniej maleńka iskierka nadziei...znów zamieszkało w sercu. Braciszek za 10 dni wraca w domowe pielesze. Od udaru minęło już ponad trzy miesiące...a on pomaleńku, zaczyna pierwsze kroki o kuli stawiać. I choć z ręką nadal nie jest dobrze....to pierwsze jego słowa wypowiedziane , dławią moje własne gardło nieziemską radością ! Dla takich chwil, świat wart każdego bałaganu, wierzcie mi Kobietki Kochane:) Dziekuję za wszystkie ciepłe komentarze pod poprzednim postem.To wspaniałe uczucie dowiedzieć się, że na świecie istnieją jeszcze tak wrażliwe dusze, które myślą i czują podobnie. W czasach totalnej ignorancji...skarbem jest, mieć przy sobie ludzi...potrafiących tak pięknie dzielić się przemyśleniami. Dziekuję Wam serdecznie ! :*
Niewiele już robótek mam do pokazania. Ostatnio wyszyłam zawieszkę wymiankową, której jeszcze nie mogę pokazać z racji tego, że nie dotarła do Sebastiana. Powstał natomiast pan Misio skrzydlaty. Ostatnio jestem na etapie zachwytu Tildowymi, szytymi cudeńkami. Zapragnęłam więc coś podobnego,prostszego wyprodukować . Przedstawiam pana Misia ,który poleci w paczce jako upominek świąteczny.
poniedziałek, 07 grudnia 2009
Ludzie listy piszą...
Kocham pisać listy...i wbrew powszechnemu, komputerowemu szaleństwu , nie są to e'maile. Jestem tradycjonalistką i przyznam szczerze, że słowo pisane odręcznie, ma dla mnie ogromnie sentymentalną wartość. Kiedy rozglądam się wokoło...dostrzegając królujący komputer, komórki, smsy...wielki smutek serducho ściska.Jedyne w swym przekazie , słowo pisane, płynące prosto z serca jest bezcenne. Równiutkie literki...przez każdego z nas pisane swoistym, niepowtarzalnym stylem. Kaligraficzne słowa...tak pięknie wypracowane za pomocą ponadczasowego pióra.Czy warto...stracić to wszystko, na rzecz maszyn i naszej wygody ??? W tym roku postanowiłam,do trzech najbliższych mi osób, wysłać długie, listy świąteczne...wraz z wyhaftowanymi kopertami. Dziś chciałabym zaprezentować pierwszą z nich.
Pomalutku...do przodu posuwa się również hafcik z uroczej serii Charlie's Ark .Haft ten przeznaczony jest na podusię ..dla pewnej rezolutnej i słodkiej panienki.Mam nadzieję ,że jej się spodoba:)
piątek, 27 listopada 2009
Jesienne zapiski - koniec.
Wedle wcześniejszych zapowiedzi miała powstać okładka na zeszyt ,w którym spisywałam wydarzenia, dotyczące choroby mojego brata. Zdarzyło się jednak tak,że pewna bardzo mądra osoba...przemówiła mi zdecydowanie do rozsądku. Z jej słów wynika...że to co złe, powinno pozostawiać za nami zamknięte na kilka solidnych kłódek ! Bezcelowym jest gromadzić smutki i kłopoty na kartkach papieru.Tak więc z serdecznymi ukłonami dla mej przyjaciółkiUli...przedstawiam zeszyt...na jakże piękne zapiski codziennych , błękitnych radości :)
Uleńko dziękując za to...składam również mnóstwo, dziękczynnych ukłonów za wyróżnienie , którym byłaś mnie łaskawa obdarwać.Pewnie na nie -nie zasługuję...aczkolwiek przyjmując pozostawiam obietnicę większej kreatywności:)
A oto mój skromny notesik :
wtorek, 24 listopada 2009
Paradoksalnie czyli wpis romantyczny.
Wpisy na blogu czynię już znacznie rzadziej...nie wynika to jednak z ignorancji a z braku czasu. Życie toczy się dalej...ale wokół mnie utworzyła się jasna aureolka ,stworzona ze wszystkich ciepłych słów zostawionych w komentarzach. Dziękuję więc za dobroć ,za okazane współczucie , ogrom serca...i co najważniejsze za słowa dające tak wiele siły i radości.Dziękuję drogie Koleżanki - to naprawdę wiele dla mnie znaczy!!!
Chciałabym również przekazać spóźnione podziekowania dla Splocika , która obdarowała mnie wspaniałym wyróżnieniem.A mianownicie : Blog , który warto mieć na oku.
Pięknie dziękuję za to szczególne wyróżnienie Splociku :* Moje starsze dziecięcie...wiedząc,że trzeba starą matkę wyrwać z marazmu i otępienia ...złożyło zamówienie na kolejny romantyczny trzewik. Koniecznie w tonacji czerwono -czarnej. I mimo ,że ostatnio zupełnie brak mi weny...powstało coś takiego. Dodam ,że haft z boku buta ,wykonałam wedle własnego pomysłu:)
Zapraszam do zabawy Candy u : Lavande Cottage losowanie 6 grudnia Fagusia losowanie 30 listopada Krzyżykowe impresje losowanie 6 grudnia Domma losowanie 30 listopada Sylwia losowanie 6 grudnia Hania losowanie 1 grudnia
środa, 28 października 2009
Pierwsze promienie słońca...
Na moim osobistym niebie, nareszcie...nieśmiało,wyjrzało kilka maleńkich promieni słońca.Wierzę, że to dopiero zwiastun słonecznej pogody,która może nie teraz...ale za jakiś czas ,do mnie wróci. Drogie Koleżanki z całego serca dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.Komentarze pełne współczucia, słów wsparcia i nieocenionego źródła siły! Wszystkim razem... oraz każdemu z osobna - po tysiąckroć serdeczne "Dziękuję !!! ". Na polu walki odrobinę lepiej ,choć przyznam były chwile...kiedy pełna trwogi czekałam na najgorsze...Teraz jest już dobrze...jest lepiej. Brat wyjechał na rehabilitację. I choć nadal jest sparalizowany,nie mówi...to w jego oczach widzę światełko optymizmu i nadziei.To bardzo mocno ogrzewa i mobilizuje moje zmęczone serducho:) W trakcie nieobecności, nie było czasu na robótki.Całe godziny czuwania przy łóżku chorego, zaowocowały jedynie dwoma maleńkimi haftami.Zostaną wykorzystane do uszycia okładki na dziennik ,który dostałam od męża.Spisywałam tam każdy dzień, każdą godzinę...walki o życie brata. Kiedyś dam mu go do przeczytania....kiedyś - kiedy znowu będzie to potrafił...
Jeszcze raz bardzo dziękuję i mam nadzieję ,że nie straciłam podczas nieobecności zbyt wielu przyjaciół:)
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||